poniedziałek, 2 września 2013

Rozdział 4.

Blandyn z okularami przeciw slonecznymi usmiechnal sie do mnie i dal mi jakas kartke. Spojrzalam na nia, '' Festival de Carnaval'' pisalo wielkimi literami na pierwszej stronie. Chlopak uwaznie mi sie przygladal, czulam sie dziwnie.
- Umm... a co to takiego.? - spytalam sie patrzac na niego. Zdjal okulary, pryblizyl sie do mnie i zaczal mi opowaidac.
- Festival de Canaval to taki karnawal dla wszystkich, no wiesz wszyscy tancza i bawia sie. Zaczyna sie o 20 a konczy o 5 rano. Wiec jesli chcesz to przyjdz, albo mozesz pojsc ze mna, oprowadze cie po Cala millor.?- Usmiechnal sie i jeszcze raz popatrzal sie na mnie oblizujac usta. Jego oczy byly niebieskie, a jego usmiech promienny az sama sie usmiechnelam.
'No nie znowu to samo, znowu jakis chlopak ktory musi byc przystojny.' pomyslalam.
'Proboje zapomniec o Harrym, az tu nagle pojawia sie on, ale moze jesli pojde z nim na ten krnawal to zapomne o Harrym'.
- Okej.. zgadzam sie. A powiesz jak masz na imie.?
- Tak, jestem Niall. - chlopak wyciagnal mi swoja dlon. - A ty jak masz na imie.?
- Jestem Jessica. - odpowiedzialam.
- Ladne imie. - powiedzial a ja zarumienilam sie i popatrzalam sie na moje buty. Chlopak podszedl do mnie i szepnal mi na ucho :
- Tak jak ty. - podnioslam glowe i spojrzalam na niego, on puscil mi oczko i wyszedl.
Polozylam sie na lozku i tak rozmyslalam. 'A co jak Harry tez tam bedzie.? Bedzie probowal do mnie zagadac, chyba, ze bedzie z ta dziewczyna.'
*oczami Harry'ego*
Stalem przy stoliku, pilem mrozona herbate i czekalem na moja siostre.
Nagle ja zauwazylem byla ze swoimi chlopakiem. Podeszla do mnie i przytulila mnie a ja pocalowalem ja w policzek.
Szlismy w strone wyjscia gdy nagle zauwazylem Jessice, pomachalem do niej a ona mnie zignorowala. Nie wiedzialem o co jej chodzi. 'Byla na mnie zla. Jesli tak to dlaczego.?' pomyslalem.
Jadac do hotelu caly czas myslalem o Jessice. Byla pierwsza dziewczyna, ktora poznalem w samolocie przez przypadek. Naprawde mi sie spodobala, miala blad wlosy i zielone oczy. Gdy do mnie mowila nie moglem przestac sie gapic na jej usta, wyobrazalem sobie jak jej usta dotykaja moich. Poprostu nie moge o niej zapomniec i nie chce.
Gdy wysiadalismy z auta zauwazylem mojego kolege, trzymal cos rekach jakies ulotki.
Podszedlem do niego.
- Hej Niall! - on sie odwrocil, usmiechnal sie na moj widok, poczym zaczal isc w moja strone.
- Siema Haz! - Przytulilismy sie i usmiechnelismy sie do siebie. - Stary co u ciebie.? Dawno tu nie przyjezdzales, ja i chlopaki tesknilismy za toba.
- No wiesz nie mialem czasu i w ogole moja mama pracowala do pozna, az w koncu wziela wolne i jestesmy!
- To super! Ej a moze przyjdziesz na karnawal.? - Niall dal mi ulotke, zaczalem ja przegladac.
- No dobra a o ktorej.? - spytalem.
- Gdzies tak o 20.? - Powiedzial i zalozyl swoje okulary przeciw sloneczne.
- Okej, to do zobaczenia! - krzyknalem idac w strone auta.
- Narazie! - krzyknal i wszedl do jakiegos baru.
*oczami Jessici*
Po godzinie zwiedzania Cala millor tata zaprosil nas na hot - dogi. Czekalismy chyba z jakies 10 minut, az w koncu ze sklepu wyszedl troche pod denerwowany tata. Dal nam hot - dogi i zaczelismy isc w strone hotelu.
O godzinie 19 poszlam do swojego pokoju mowiac rodzica, ze  ide spac i prosilam ich, zeby do mnie nie pukali.
Zaczelam szukac jakiejs sukienki na ten karnawal, ale nie moglam zadnej znalesc. Po 15 minutach znalazlam jedna w mojej walizce, widocznie zapomnialam ja wycignac. 'Dobrze, ze wzielam lokowke do wlosow, bo moje wlosy zawsze wygladaja lepiej kidy sa pokrecone'. Pomalowalam rzesy, nalozylam blyszczyk na moje usta i zalozylam moje buty. Spojrzalam na zegarek, ktory wskazywal godzine 19.56. 'O nie! nie zdaze!'. Ostatni raz spojrzalam w lusterko poczym wyszlam z pokoju zamykajac go na klucz. Po cichu przeszedlam pokuj rodzicow, ktory znajdowal sie na drugiej stronie korytarzu i udalm sie do windy.
Po 5 minutach znajdywalam sie na miejscu. Zaczelam rozgladac sie za Niall'em, ale nigdzie go nie widzialam. Usiadlam pod palma i spojrzalam sie na wyswietlacz mojej komorki, byla 20.02. Znudzilo mi sie szukanie go, chcialam wstac i isc do domu, ale ktos zaslonil mi oczy reka. Wystraszylam sie i krzyknelam.
- Spokojnie to tylko ja. - uslyszalam czyis meski glos za plecami. To moglby byc kto kolwiek na przyklad Harry. Zdjelam rece temu komus z moich oczu, i nagle poczulam jak ktos caluje moj policzek. To byl Niall, 'Na szczescie' powiedzialam sobie w myslach.
- Spoznilas sie. - powiedzial.
- Tak wiem, ale nie moglam znalesc ubrania, usmiechnelam sie.
- To nic. Wygladasz pieknie. - Usmiechnal sie do mnie i podal mi reke, zebym wstala.
- Chcialbym ci przedstawic moich przyjaciol. - Niall pociagnal mnie za reke i ruszylismy w strone murka, gdzie siedzialo kilku chlopakow.
- Buenas noches, bienvenidos a todos nuestro carnaval! Que se diviertan!. - na scenie stal pan i cos mowil, ale nie rozumialam co powiedzial.
- Niall, co on powiedzial.? - powiedzialam mu do ucha, zeby mnie dobrze slyszal. On zrobil to samo.
- Powiedzial ''Dobry wieczor, witamy wszystkich na naszym karnawale! Zyczymy udanej zabawy!''.
Podeszlismy do murka. A Niall zaczal mnie przedstawiac.
- Dobra, to tak, umm... to jest Louis. - Niall wskazal na chlopaka, ktory mial brazowe wlosy i niebieskie oczy. Bylo jeszcze widno na dworze wiec moglam zobaczyc kolor jego oczu.
- Milo cie poznac! - Powiedzial i zlapal moja dlon poczym sie usmiechnal.
- To jest Zayn. - Chlopak mial czarne wlosy i brazowe oczy, zszedl z murka i podal mi reke.
- Milo mi!
- A to jest Liam. - Chlopak usmiechnal sie i podal mi reke tak jak to zrobil Zayn.
Ostatni chlopak, ktory siedzial na murku gral na komorce i mial kaptur na glowie.
- Ten w kapturze ma na imie Harry. - 'Ze co.?!' pomyslalam.
- Harry! - krzyknal Niall, chlopak w kapturze oderwal wzrok od swojego iphona i popatrzal sie na Niall'a. Ja stalam za nim, tak, zeby Harry mnie nie widzial.
- Co?. -  Jego glos utknal w moich uszach.
- Chcialbym ci kogos przedstawic, poznalem ja dzisiaj. Ma na imie Jessica. - Kiedy to powiedzial chcialam uciec ale Niall trzymal moja reke tak mocno jakby sie bal, ze ktos mnie zabierze. Niall odsunal sie tak, ze Harry mogl mnie zobaczyc.
- Jessica.? - Spytal Harry. Puscilam reke Niall'a i zaczelam przedzierac sie przez tlum bawiacych sie ludzi.
- Jessica! Zaczekaj! - Uslyszalam jak Harry mnie wola, ale ja i tak bieglam dalej. Zatrymalam sie przy jednej z palm i zsunelam sie na trawe. Zakrylam twarz dlonmi tak, zeby nikt nie widzial mojej twarzy.
- Jessica! - uslyszalam glos Harry'ego. Po kilku minutach ucichl, tak jakby sie poddal i poszedl do chlopakow. Wstalam i zaczelam isc przed siebie jak naj dalej od tegpo calego karnawalu. Szlam jakas ceima ulica, no nie doslownie, bo na chodniku palila sie tylko jedna lampa. Nagle poczulam jak ktos chwyta mnie za ramie i opiera mnie o sciane. Chcialam krzyczec, ale moje usta byly zatkane czyjas reka.
- Cicho. Nie krzycz...
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Jeest 4 rozdiał! Ciesze sie! A wy..? Napiszcie w komentarzach co o nim myslicie... ♥ #love ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz